Górki Zachodnie – Fair Isle – Wyspy Owcze – 26.06 – 16.07.2021

Termin
26.06 - 16.07.2021
Prowadzący
Alicja Latoń
Koszt obejmuje

Opłatę za koje, opiekę kapitana, podstawowe szkolenie żeglarskie, ubezpieczenie jachtu

Nie obejmuje

Opłatę PPP (portowe, paliwo, prowiant) ok. 25 euro / na dzień. Składka jest zbierana przy zaokrętowaniu, rozliczana na koniec rejsu.
Kapitan jest wyłączony z opłat PPP
Cena nie zawiera: ubezpieczenie KL i NNW oraz ubezpieczenie od kosztów ratownictwa SAR, gazu do kuchenki, transportu – dojazdu do portu zaokrętowania/wyokrętowania

Cena
4100 zł
Ilość wolnych miejsc
2
Zapisz się

Trasa

Górki Zachodnie - Skagerrak - Fair Isle - Wyspy Owcze (Tórshavn)
Przebieg trasy będzie uzależniony od warunków lodowych i meteorologicznych.

Cel rejsu

Rejs długich przelotów - przedsmak Arktyki... Eksploracja Wysp Owczych


Opis rejsu

Rejs Górki Zachodnie – Wyspy Owcze 26.06 – 16.07.2021

 

Długie morskie przeloty, ogromna ilość godzin stażowych do patentu jachtowego sternika morskiego oraz kapitana jachtowego

Doświadczony kapitan i oceaniczny jacht!   

Podczas rejsu nauka korzystania z sekstantu i wstęp do astronawigacji dla chętnych

Szybki darmowy test na Covid-19 po wpłynięciu do Torshavn i możliwość swobodnego przemieszczania się po Wyspach!

Dużo czasu na trekking i eksplorację Wysp Owczych pośród zielonych scenerii, skalistych wybrzeży, szumu wodospadów

 

Rejs rozpoczniemy w Górkach Zachodnich. Ewentualne postoje podczas przelotu przez Morze Bałtyckie planowane będą w Skagerraku, w portach szwedzkich i duńskich (Skagen, Thyboron).

Celem rejsu są Wyspy Owcze. Do Torshavn, stolicy Wysp Owczych, s/y Patagonia przepłynie trasę ok. 1050 Mm.

 

Pożeglujemy przez Fair Isle, wyspę samotników, leżącą w archipelagu Szetlandów.  Fair Isle to najbardziej odosobniona zamieszkana wyspa Wielkiej Brytanii. Surowość miejsca podkreśla wiejący tu zawsze porywisty wiatr, gęsta mgła, bezludne wrzosowiska i wraki licznych statków, zepchniętych na skały przez sztormy i silne prądy pływowe.

Wyspy Owcze są archipelagiem wulkanicznym. Krajobraz jest tu pełen wzniesień, rozległych dolin i stromych klifów. Rzeźba terenu jest urozmaicona, a wszystkie równiny i zbocza (a także dachy domów) pokryte są wieloma odcieniami zieleni.

W skład archipelagu wchodzi osiemnaście wysp, z których największe to Streymoy, Vagar, Eysturoy i Bordoy, połączone ze sobą tunelami i mostami, oraz Suðuroy. Nie należy jednak zapominać o pozostałych, w większości niezamieszkałych wysepkach, które niewiele osób odwiedzających archipelag ma okazję zobaczyć, ponieważ dotrzeć tam można wyłącznie od strony morza.

I tak na przykład Lítla Dímun to najmniejsza ze wszystkich wysp, lecz słynna ze względu na posiadaną przez nią „prywatną” chmurę. Dostać się na nią jest niezwykle ciężko również ze względu na karkołomne zbocza, ale to wyzwanie warte wysiłku. Z wyspy rozciągają się widoki, które po latach będą wspominane z dreszczem emocji na plecach.

 

Na wyspie Streymoy, zacumujemy w Tórshavn (Porcie Thora – boga burzy i piorunów) będącym największym miastem archipelagu. W porównaniu do licznych wiosek, stolica wydaje się być metropolią, ale taką bez wieżowców, z tylko czterema znakami sygnalizacji świetlnej, i którą można całą zwiedzić piechotą. Ta kameralna stolica Wysp Owczych zaskakuje wyjątkową bramą ze szkieletu grindwala oraz wartą uwagi starówką.  Do świata mitów i magii przenosi spacer po klimatycznym starym cmentarzu – wypełnionym mnóstwem zielonych roślin, pokrytym mchem, zacienionym licznymi drzewami o powykręcanych gałęziach.

Dodatkowo wyspa zachwyci klifami Vestmannabjørgini, niezwykłymi szpiczastymi formacjami, wokół których jest dostatecznie głęboko, żebyśmy mogli podpłynąć blisko jachtem. Pionowe ściany, kamienne łuki i sterczące granie zazielenione na szczytach to surowy, ale zapierający dech obraz tego wulkanicznego archipelagu. Na Streymoy znajdziemy także mnóstwo urokliwych, farerskich wiosek.

 

Wyspa Vagar szczyci się największym jeziorem Wysp Owczych Sørvágsvatn, jednym z najbardziej znanych krajobrazów na pocztówkach. Mieszka w nim Nykur, zmiennokształtny duch, który kiedy się nudzi, to wabi lub porywa przybyszów, żeby żyli wraz z nim na dnie jeziora… Warto zapamiętać jego imię, ponieważ tylko jego wymówienie może ocalić od spędzenia całej wieczności w jego królestwie.

Na wyspie warto także odwiedzić malowniczą wioską Gásadalur (mającą jedenastu mieszkańców i jedną czynną knajpkę), w której niedalekim sąsiedztwie znajduje się zjawiskowy wodospad – Mulafossur. To kolejne najchętniej fotografowane miejsce, i nie bez powodu. Wodospad ten to szeroki strumień wody, spadający swobodnie do zatoczki w oceanie z wysokości około 40 metrów, otoczony w niedalekim sąsiedztwie niemal pionowymi skałami. Najczęściej ogląda się go z niedalekiego punktu widokowego, do którego można dotrzeć ścieżką prowadzącą wzdłuż klifów. Ale szczególnie spektakularny widok na wodospad jest od strony morza, z niewielkiego fjordu, do którego wpłyniemy o brzasku – gdzie z jednej strony będziemy mieć sielankowy obraz rozległych, zielonych wzgórz, maleńkiej wioski i ton wody przetaczanych przez wodospad, z żółto-pomarańczową tarczą słońca wyłaniającą się zza wyspy, a po drugiej majestatyczny Tindhólmur, sterczące z tafli oceanu pięć skał w kształcie przypominającym kły lub pazury, łączących się w twór na kształt korony. U ich stóp rozciąga się zdradliwa dla żeglarzy formacja podwodnego grzbietu morskiego, Eiriksboði. Skała ta podobno wyłoniła się z głębin, żeby wywrócić i pochłonąć w morskich odmętach łódź Erika, jednego z legendarnych dziedziców Bøur, który zabił swego brata, chcąc całe piękno tych wysp mieć tylko dla siebie.

 

Kolejną wartą uwagi formacją jest Risin og Kellingin, rozciągające się z wioski Eidi na wyspie Eysturoy. Zbliżenie się do tych dwóch wystających z wody, postrzępionych i podmytych u podstaw, skalnych słupów jest gratką dla nawigatorów. To nie byle jakie skalne słupy, to Wiedźma i Olbrzym, którzy wieki temu przybyli tutaj z zazdrosnej Islandii i próbowali przywłaszczyć sobie cały archipelag, zarzucając liny na Slættaratindur, najwyższy szczyt okolicznych wysp, zapakować je wszystkie Olbrzymowi na plecy i uciec z nimi na północ. Góra okazała się jednak zbyt solidna i ani drgnęła. Dwójka islandzkich złodziei nie zdążyła wykonać zadania przed świtem, i jak każda wiedźma i każdy olbrzym w obliczu promieni słońca, zostali zamienieni w kamień. Wiedźma znajduje się bliżej brzegu (to ona zarzucała linę), stoi na dwóch nogach – według prognoz długo już tak nie ustoi, ponieważ od wieków podmywa ją woda, i może runąć do morza w każdej chwili. Olbrzym jest znacznie solidniejszy, tęższy, i tkwi kawałek dalej.

 

Na wyspie Bordoy warte uwagi są dwa punkty. Klaksvik, drugie co do wielkości na wyspach miasteczko portowe oraz pięknie położona, opuszczona wioska Múli, otoczona przez wzniesienia i jeziora. Cała ta wyspa ma niesamowity kształt, nadany licznymi fjordami i zaokrągleniami, przez co ma się czasem poczucie zagubienia w labiryncie, z którego nie wiadomo, jak się wydostać.

 

Ostatnia z głównych wysp, Suðuroy, ma swój port Tvøroyri oraz latarnię morską Akraberg na południu wyspy – strzelistą, białą wieżę, z czerwonym daszkiem i balkonem, która już od ponad stu lat wyznacza bezpieczną drogę kolejnym pokoleniom żeglarzy. Beinisvørð, najwyższy klif na wyspie, ma wysokie na 470 metrów zielone ściany schodzące do morza, które stanowią inspirację dla wielu artystów i poetów. Mężczyźni z okolicy zjeżdżali po stromym zboczu góry na linach zwanych síging, aby łapać ptaki morskie i zbierać ich jaja. Zajęcie było to niezwykle niebezpieczne, ponieważ linę u szczytu trzymało kilku mężczyzn, bez możliwości przywiązania jej do czegokolwiek, i w towarzystwie często sypiących się z klifów kamieni różnej wielkości.

Mykinesholmur to Największa kolonia maskonurów, mała wysepka przyklejona do Mykines od zachodu. Na niewielkiej powierzchni gniazduje tam ponad 20 tysięcy osobników. Magię Mykines tworzy krajobraz – połączenie wysokich gór z otwartym oceanem i wciśnięta miedzy nie osada o tej samej nazwie.

Klæmintsgjógv – największa morska jaskinia na świecie, u zachodnich wybrzeży wyspy Hestur. Jej kubatura to ponad 348 tys. m3. Tym samym jest o ponad 100 tys. m3 większa od słynnej Rikoriko w Nowej Zelandii.

Saksun nad laguną Poullrin, jedna z wizytówek Wysp Owczych. Tutaj najłatwiej przenieść się w czasie wyobrażając sobie okres panowania wikingów nad archipelagiem. Domy kryte trawą na tle majestatycznych gór, z których spływają wstęgi wodospadów.

 

Zapraszamy do zapisów. Oderwij się od szarej rzeczywistości Covid-19 i pożegluj z nami na daleką Północ!

mail: info@navigareyc.pl

tel: 0048 514 809 099


Opis jachtu

s/y PATAGONIA / POL 21177 / MMSI 261059080 / Callsign SPG 5031

Dane techniczne:
LOA 18 m
BEAM 4,7 m
DRAUGHT 2,4 m
Masa całkowita 31 000 kg

Ożaglowanie 140 m2.
Silnik Ford Sabre 120 HP
Zbiorniki wody użytkowej 2000 L
Zbiorniki paliwa 1250 L

Wyposażenie

ploter Garmin gpsmap 1222 touch 12 cali – 2 sztuki
Mapy bluechart
Echosonda
Wiatromierz
Log
Radar Garmin 18 cali xHD
AIS klasy B
Autopilot
Ponton desantowy RIB -twarde dno 3,8 m z silnikiem
VHF
Laptop z OPEN CPN
Satelitarna łączność Garmin Inreach
Kompresor do napełniania butli nurkowych
Butle nurkowe
Panele fotowoltaiczne 450 W
Turbina wiatrowa 260 W
Generator prądu zmiennego 400 V 11 kW
Elektryczna pompa zęzowa
Ręczna pompa zęzowa

Środki ratunkowe
tratwa SOLAS PACK A – 12 osób
Kamizelki pneumatyczne 290N SOLAS
Epirb
Jonbouy
Rzutka
Pirotechnika zgodna z SOLAS

Zakwaterowanie
11 koi, w tym jedna podwójna
Dwie łazienki, w tym jedna z prysznicem
Ogrzewanie centralne
W pełni wyposażony kambuz


Zapisz się

Facebook
YouTube